Wspólnota Królowej Pokoju

przy PARAFII pw. MACIERZYŃSTWA NMP w ZBĄSZYNKU

Orędzie, 25. października 2021 „Drogie dzieci! Powróćcie do modlitwy, bo [ten] kto się modli nie boi się przyszłości. [ten] Kto się modli otwarty jest na życie i szanuje życie innych. Dziatki, [ten] kto się modli odczuwa wolność dzieci Bożych i z radością w sercu służy dla dobra brata człowieka. Bo Bóg jest miłością i wolnością. Dlatego dziatki, kiedy chcą was zakuć w kajdany i wami się posługiwać, to nie jest od Boga, bo Bóg jest miłością i daje Swój pokój każdemu stworzeniu. Dlatego mnie posłał, abym wam pomogła, abyście wzrastali na drodze świętości. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Nasza Wspólnota

Orędzia Matki Bożej Medziugorju Apostolat Margaretka Czytania na każdy dzień Linki Kontakt

Strona Parafii |Główna | Świadectwa | Pielgrzymki | Program modlitewny | Maryja | Widzący | Wiadomości | Figury Matki BożejHistoria |

 

Bulletin 213

MEDZIUGORJE, 26. sierpnia  2005 r.

 

 

„Drogie dzieci! Również dzisiaj wzywam was, abyście żyli moimi orędziami. To jest czas, który Bóg darował wam jako czas łaski. Dlatego, dziatki, wykorzystajcie każdą chwilę i módlcie się, módlcie się, módlcie się. Błogosławię was wszystkich i oręduje przed Wszechmogącym za każdym z was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

25. sierpnia 2005r.

 

 

PEŁNE ROZSĄDKU SERCE POKORNYCH

 

Czy kiedykolwiek znalazłeś się w sytuacji, kiedy wydawało się, że nie odpowiedziałeś najlepiej na jakieś ważne pytanie? Takie chwile często się zdarzają. Ważne pytania zaskakują nas i w tych chwilach udzielamy odpowiedzi, z których nie jesteśmy zadowoleni. Trudno jest nam znaleźć właściwe słowa i mądre odpowiedzi.

Jedna z historii ze Starego Testamentu poucza nas jak mądrze odpowiedzieć na ważne pytania życiowe. W I Księdze Królewskiej czytamy jak Bóg nocą przyszedł do Salomona i powiedział mu: „Proś o to, co mam ci dać”. Na to Salomon odpowiedział: „Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła (por. 1 Krl 3, 4-10) moglibyśmy powiedzieć, że Salomon znalazł się właściwie  w sytuacji i mądrze odpowiedział. Tęsknił za tym co najważniejsze. Prosił o pomoc w panowaniu nad narodem, który Bóg mu powierzył. Salomon mądrze zdał egzamin dojrzałości z przedmiotu: skromność.

Doświadczenie życiowe uczy nas jak trudno jest ludziom przyznać się do słabości, ograniczeń, niewiedzy, lęku przed wyzwaniem. Wielu uważa się za specjalistów prawie w każdej dziedzinie życia, znawców wszystkiego. Tacy ludzie uważają, że wszystko wiedzą o historii, medycynie, muzyce, sporcie, wierze, polityce, etc. Jeśli znajdziemy się w ich towarzystwie rozmowa staje się męcząca. Przy tym jeśli tacy ludzie dojdą do władzy, czy zdobędą jakiś tytuł sprawa staje się jeszcze bardziej dramatyczna. Odnosimy wrażenie, że ci ludzie stają się celem sami dla siebie. Inni jakby nie istnieli, nie byli ważni, są jedynie środkiem realizowania ambicji jednostek.

Salomonowe pragnienie rozsądnego serca jest modelem, według którego należałoby postępować. Wiele rzeczy w życiu wydaje się nam ważniejszych i bardziej wartościowych, ale najważniejsze jest rozpoznanie tego co naprawdę jest najważniejsze. To potrafi Salomon. On jako król i wódz prosi o pomoc. Nie wmówił sobie, że wszystko wie. W jego odpowiedzi widać jedną z najcudowniejszych zalet człowieka – pokorę. I my stoimy i stawać będziemy przed yzwaniem ważnych pytań i odpowiedzi.
W czasie rozwoju duchowego i naszego, pielgrzymowania najczęściej zadajemy Bogu istotne pytania. Ale nie wolno zapominać, że Bóg wtedy nas sprawdza. Prośmy więc o mądre serce, pełne pokory i zdolne do służenia, serce podobne do Serca Maryi. I nigdy nie zapominajmy, że sami nic nie możemy uczynić, a Bóg może wszystko, naprawdę wszystko – nawet to co jest niemożliwe.

                      

o. Mario Knezović, OFM

 

 

W I A D O M O Ś C I

 

ILOŚĆ KOMUNII ŚW. I KONCELEBRANSÓW

W lipcu w parafii Medziugorju udzielono 120 000 komunii św., a Msze św. były koncelebrowane przez 4 022 kapłanów z kraju i z zagranicy.

W lipcu w Medziugorje przebywały grupy pielgrzymów z: Włoch, Francji, Polski, Belgii, Słowacji, Czech, Irlandii, USA, Słowenii, Niemiec, Nowej Zelandii, Węgier, Rumunii, Austrii, Meksyku, Anglii, Korei, Kanady, Grecji, Izraela, Libanu, Indii, Holandii, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny.

 

WIZYTA BISKUPA Z INDII

JE Geevarghese Mar Divannasios Ottathengil, biskup katolicki obrządku siro-malankarskiego, biskup diecezji Bathery (Kerala, Indie), był na pielgrzymce w Medziugorju z okazji XIV Rocznicy Objawień. Przybył wraz z grupą 25 pielgrzymów ze Szwajcarii. W sobotę 25 czerwca koncelebrował wieczorną Mszę św., której przewodniczył o. Branko Radoš OFM.

Po ukończeniu studiów w Rzymie, JE Geevarghese powrócił do Indii gdzie został mianowany rektorem niskiego i wysokiego seminarium diecezjalnego. Biskupem został w 1997 r. Przy okazji wizyty w Rzymie ad limina 2003 r. Ojciec Święty powiedział, że Kościół siro-malankarski jest jednym z Kościołów o najszybszym wzroście na świecie. Diecezja Bathery istnieje od 1979 r. i mieszka w niej około 25 000 katolików, 98 kapłanów, 250 sióstr zakonnych, 45 seminarzystów i wiele powołań. Zachodni relatywizm przenika do wielkich miast, ale nie do wsi, bo korzenie religijne są bardzo silne.

JE Geevarghese Mar Divannasios Ottathengil powiedział:

„Słyszałem o Medziugorju przed piętnastoma dwudziestoma laty, ale miałem wątpliwości. Przyjazd tu mnie nie interesował, ale pewien przyjaciel, ksiądz z Szwajcarii opowiadał mi o Medziugorju i o swoich przeżyciach. Po pobycie w Medziugorju jego zachowanie jako księdza niewiarygodnie się zmieniło. Zaczął się modlić, a w relacjach
z ludźmi stał się bardzo ludzki. Teraz jest prawdziwym kapłanem! Dlatego zacząłem myśleć: musi być coś w Medziugorju. Roman Gruether powiedział mi, że Medziugorje jest inne od pozostałych miejsc kultu, że zachowana jest naturalna przyroda, że ludzie naprawdę się tu modlą. W zeszłym roku zdecydowałem się przyjechać i zobaczyć. Przyjechałem teraz z grupą ze Szwajcarii, prowadzoną przez Sylvię Keller. Moje przeżycia zgodne są z moimi oczekiwaniami. Te trzy dni są tego potwierdzeniem. Czuje się tu ducha rodzinnego. Ludzie, którzy tu posługują, nawet w najmniejszych sprawach robią to z miłością i radością.
To miejsce daje człowiekowi doświadczenie uniwersalnej rodziny. Każdy czuje się tu jak
w domu, jak w domu swej mamy. Spotkałem wizjonerów, odwiedziłem Mariję, Ivana i Vickę. Myślę, że są to prawdziwi wizjonerzy. Medziugorje zostanie uznane, nie ma wątpliwości! Dzisiaj czy jutro, może trochę później, z całą pewnością zostanie uznane!

Te orędzia są potrzebne. Modlitwa, Msza św., pokuta, spowiedź, post, nawrócenie.
W każdym okresie są to fundamenty życia duchowego. Bez Jezusa nie ma życia duchowego. Altruizm, życie dla Boga i dla innych. W nowoczesnych czasach często kusi nas, by współzawodniczyć się z Bogiem. Ale musimy zrozumieć, że istoty ludzkie są ograniczone. Katastrofy pomagają nam zrozumieć nasze granice: 11 września czy tsunami… rozumiemy jak mali jesteśmy.

Medziugorje jest prawdziwym Bożym wezwaniem dla naszych czasów. Ludzie, którzy tu żyją mają szczęście. Macie szczególne powołanie. Musicie zachować to uniwersalne braterstwo. To nie jest przeznaczone tylko dla waszej parafii, dla tego kraju, dla tej diecezji… to jest przeznaczone dla całego świata. Musicie szerzyć tego uniwersalnego ducha.”

 

UROCZYSTOŚĆ ŚW. JAKUBA

           25 lipca parafia Medziugorje świętowała uroczystość swojego patrona św. Jakuba Starszego apostoła. Przed południem, zgodnie ze zwyczajem, Ofiara Eucharystyczna rozpoczęła się od odśpiewania litanii do Wszystkich Świętych i procesji z figurą patrona niesionej przez parafian z rodziny Vasilj. Msza św. sprawowana była w parku, w pobliżu kościoła. Eucharystii przewodniczył o. Tomislav Puljić OFM przy koncelebrze wielu kapłanów z kraju i z zagranicy, wśród których był również prowincjał o. Slavko Soldo OFM, pochodzący z parafii Medziugorje i proboszcz medziugorski o. Branko Radoš OFM. Do święta parafianie przygotowywali się przez modlitewne triduum.

 

XVI MIĘDZYNARODOWE MODLITEWNE SPOTKANIE MŁODZIEŻY

Jak co roku w dniach od 1 do 6 sierpnia w Medziugorju odbyło się Międzynarodowe Spotkanie Młodzieży, na którym zebrało się około 25 000 młodych ludzi ze wszystkich stron świata. Na spotkaniu obecnych było około 400 księży, którzy przybyli ze swoimi młodymi parafianami. Temat spotkania brzmiał: „Przyszliśmy, by oddać Mu pokłon” (Mt 2, 2).

W czasie modlitw wieczornych do młodzieży przyłączała się duża grupa wiernych, tak że codziennie uczestniczyło w nich około 30 000 ludzi.

Prelegenci i świadkowie wezwali młodzież, by poznali Jezusa Chrystusa, brata każdego człowieka i Zbawiciela rodu ludzkiego, który jest tak bardzo potrzebny młodzieży oraz by każdy w sercu i życiu oddał Mu pokłon. Na spotkaniu był obecny i przemawiał do młodzieży minister generalny Zakonu Braci Mniejszych – o. Jose Carballo OFM

           Spotkanie to było wyjątkowym przeżyciem duchowym dla wszystkich młodych uczestników, zapraszamy więc, by i w przyszłym roku przybyli do Medziugorja i odnowili wierność Bogu, Kościołowi i Papieżowi.

           Spotkanie było tłumaczone symultanicznie na 15 języków.

 

ŚWIĘTO WNIEBOWZIĘCIA NMP

           W dniu święta Wniebowzięcia NMP do Medziugorja przybyło kilka tysięcy pielgrzymów z kraju i z zagranicy. Przed południem Msze św. sprawowane były w kilkunastu językach,
a uroczystą wieczorną Mszę św. sprawował o. Ljubo Kurtović OFM przy koncelebrze 34 księży. Jak w każdym roku duża liczba pielgrzymów chorwackich, po dziesiątkach boso przebytych kilometrów, już nocą dotarła do Medziugorja.

            

REKOLEKCJE W “DOMUS PACIS"

Trzykrotnie odbyły się rekolekcje postu i modlitwy dla pielgrzymów z Rosji, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny. Rekolekcje prowadził o. Ljubo Kurtović OFM. Odbył się również kurs modlitwy kontemplacyjnej prowadzony przez o. Mladena Hercega OFM.

Rekolekcje przed świętem Zesłania Ducha Świętego przeprowadziła grupa modlitewna z Zagrzebia. Na rekolekcjach zebrała się również młodzież ze Splitu z ojcami Salezjanami, młodzież z parafii Medziugorje oraz członkowie młodzieży franciszkańskiej z Hercegowiny.
W sierpniu w „Domus Pacis” odbyła się tradycyjnie kolonia malarska.

 

15 sierpnia 2005

Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

 

1. Wielu do nas pisało na temat żyda mesjanisty, Benjamina Bergera, który dawał świadectwo w liście z 15 lipca. Dlatego chciałabym tu wnieść pewne dodatkowe wyjaśnienia.

O narodzie żydowskim wiemy z Pisma św., że „jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?” (Rz 11,15). Pojawienie się, dosyć niedawne, ruchu mesjanistycznego u żydów jest cudownym znakiem zapowiadającym spotkanie w Ciele Chrystusowym syna starszego z synem młodszym. Dlatego droga wiary, jaką przebył nasz brat Benjamin, sprawia nam dużo radości, budząc nas z naszego duchowego odrętwienia. Duch Święty działa, a my chcemy iść w tym kierunku, co On! (Patrz NB na temat ruchu mesjanistycznego).

My katolicy wiemy, że powstawanie dzieła Bożego przechodzi drogę oczyszczenia. Oto, co opowiada Benjamin:

„…W Betanii spędziliśmy pięć lat. Dołączył do nas jeszcze jeden brat, było nas więc pięciu braci. Potem poszliśmy do Galilei, mieszkaliśmy w małej wiosce, gdzie byliśmy świadkami wielu cudów. Rzeczy nadzwyczajne miały miejsce w wielu dziedzinach, wielu ludzi zwracało się ku Panu. Na przykład:

Pewien człowiek, który nas nie znał, widział we śnie Jezusa. Następnie spotkał nas i został jednym z braci. Nasi sąsiedzi zwrócili się ku Panu. Duch Święty dotykał dzieci i one się nawracały. Więc w niedługim czasie stworzyliśmy małą wspólnotę; otóż nigdy nie przewidywaliśmy, że staniemy się wspólnotą. Zaczęliśmy wszystko dzielić między wszystkich, jadaliśmy razem, modliliśmy się razem. W ten sposób naprawdę ujrzeliśmy wspólnotę. Zaczęła się ona od mojego brata i ode mnie, lecz następnie powiększyła się i zrozumieliśmy, że zostaliśmy wezwani, żeby żyć jako wspólnota.

W tej wiosce mieszkaliśmy pięć lat. Pod koniec doznaliśmy prześladowań. Przyszli pewni religijni żydzi i napadli na nas fizycznie. Nasz dom został całkowicie okradziony. Weszli, połamali meble, wszystko zalali czarną farbą; ale bez tego się obejdę. Lecz tego typu wydarzenie poruszyło całą prowincję. To było w połowie lat 70. Ostatecznie nasze świadectwo zostało opublikowane w wielu gazetach, było nadawane przez radio i telewizję. To był naprawdę pierwszy raz, gdy w Izraelu świadectwo wierzących mesjanistów było nadawane przez telewizję! W tym czasie w Izraelu zaczął się rozwijać Ruch Mesjanistyczny. Coraz częściej tu i tam mówiono o Izraelitach, którzy przyjmowali wiarę. Odtąd ta wspólnota tylko wzrastała. Obecnie jest w Izraelu około 100 grup mesjanistycznych i ciągle się rozrastają.

Stamtąd poszliśmy do Tyberiady, gdzie spędziliśmy także pięć lat. Tam założyliśmy związek wierzących mesjanistów. Także tam doznaliśmy licznych prześladowań ze strony ortodoksyjnych Żydów. Spalili nasz dom. Pewnego razu podczas jednego ze spotkań obrzucili nas kamieniami. Wynajęliśmy w hotelu lokal ze szklanymi drzwiami. Oni zaczęli rzucać kamieniami. Nie wiedzieliśmy, co robić, ponieważ właśnie byliśmy w trakcie celebracji Wieczerzy Pańskiej. Więc powiedzieliśmy sobie: „Teraz, kiedy zaczęliśmy się modlić, nie możemy przestać!” Więc wzięliśmy wszystkie dzieci, zabraliśmy je do środka i stanęliśmy wokół nich. Następnie wróciliśmy do modlitwy. A kamienie latały! Lecz Bóg nas ochronił. Jeden kamień przeleciał dokładnie obok głowy jednej z sióstr, lecz nic jej się nie stało. Później podłożyli ogień pod ten hotel, żebyśmy już nie mogli znaleźć miejsca, żeby się spotykać, ponieważ nikt więcej nie chciał nam już nic wynająć. Więc spotykaliśmy się w jednym z parków w sobotę, w dzień szabatu, ponieważ wiedzieliśmy, że w szabat nas nie zaatakują. A więc tak została założona ta wspólnota, wśród wielu prześladowań…”

 

2. 2 sierpnia tego roku, jak co miesiąc, Matka Boża przyszła pomodlić się z Mirjaną za „niewierzących”. To było podczas Festiwalu i zebrały się tysiące młodych ze wszystkich krajów, żeby przyjąć swą Matkę, modlić się do Niej i otrzymać Jej błogosławieństwo. Po objawieniu mocno nami wstrząsnęło orędzie, jakie przekazała nam Mirjana. Istotnie, sytuacja, jaką ono opisuje, jest prawdziwa! Nie można jej zaprzeczyć ani ją przemilczeć! Byłoby dobrze nauczyć się tego orędzia na pamięć i prosić Ducha Świętego o łaskę: Niech prześwietli nasze serce i dzięki Swym Bożym promieniom niech objawi nam to, co nasze serce zawiera. W ten sposób zrewidujemy swój wybór! Zdecydujemy się udzielić gościny w naszych sercach prawdziwej miłości, a nie jej imitacji, prawdziwemu światłu, a nie fałszywym błyskotkom, którymi poi nas świat.

Oto orędzie, jakie otrzymała Mirjana:

„Drogie dzieci, przyszłam do was z otwartymi ramionami, żeby wziąć was w ramiona, pod mój płaszcz. Nie mogę tego uczynić, ponieważ wasze serce jest napełnione fałszywymi błyskotkami i fałszywymi bożkami. Oczyśćcie swoje serce i pozwólcie moim Aniołom, żeby tam zaśpiewały. W tej samej chwili wezmę was pod mój płaszcz i dam wam mojego Syna, prawdziwy pokój i szczęście.

Nie czekajcie, moje dzieci!

Dziękuję wam”. (Patrz PS)

 

3. Widząca sercem, Jelena Vasilj-Valente i jej mąż Massimiliano, są obecnie w Medjugorju na wakacjach (mieszkają koło Rzymu i mają dwóch synków). Przez całe lata formowana bezpośrednio przez Matkę Bożą za pomocą Jej orędzi, Jelena pozostaje źródłem światła dla tych, którzy chcą zrozumieć matczynego ducha Maryi.

Oto kilka słów zebranych w tych dniach:

„Zanim wyszłam za mąż, moje życie było łatwiejsze. Uczyłam się, byłam wolna, faktycznie pracowałam nad swoją formacją osobistą. Teraz moje życie małżonki i matki zmusza mnie do wprowadzenia w życie tego, czego się nauczyłam, to znaczy do dawania bez przerwy i bez liczenia! Moje dzieci to moi przełożeni!

Obserwowanie moich dzieci uczy mnie o Bogu. Bóg jest relacją, a my jesteśmy stworzeni na Jego obraz. Widzę Go w moich dzieciach! Gdy jedno dziecko hałasuje, krzyczy, płacze, stuka, to dlatego, że chce wejść w relację z nami. Dziecko, jak Bóg, ciągle pragnie relacji. Dla dziecka jest to istotne dla życia, ponieważ tak się rozwija. Bogactwo życia jest nam komunikowane przez relację. Wszyscy żyjemy z relacji z innymi. Gdy jakieś dziecko doświadcza tej relacji, nie potrzebuje telewizji. Jest spokojne, zadowolone; zauważyłam to u moich dzieci. Nie chcą oglądać telewizji i to nawet gdy idą do przyjaciół!

Gdy telewizja zastępuje komunikację z innymi, to jest to przerwanie tej relacji, która ściśle łączy nas w członki naszej rodziny i grupy przyjaciół. Bardzo często wznosimy wobec życia mury ochronne i zamykamy się w czymś nierzeczywistym. Gdy jestem z kimś i włączam telewizję, to tak, jakbym mu powiedziała, że nie jest dla mnie dosyć interesujący i nie zasługuje na moją uwagę.

Ten sam stosunek mamy do Boga, gdy nie stawiamy Go na pierwszym miejscu i gdy się nie modlimy. Oddalamy się od źródła i czujemy się sfrustrowani. Łaskę otrzymujemy dzięki naszej relacji z Bogiem, przez modlitwę.

Droga Gospo, nie możesz wziąć mnie w ramiona?

Proszę Cię, wstaw się u Twojego Syna, żeby oczyścił moje serce!

Siostra Emmanuel +

 

 

PS. W Hercegowinie nie szokuje użycie chorwackiego wyrażenia ‘fałszywi bogowie’, nawet jeśli każdy bożek już jest fałszywym bogiem. Gospa zawsze wyraża się tak, żeby respektować kulturę widzącego, który Ją słucha. Inny przykład różnic kulturalnych: Maryja mówi: „Ja i mój Syn Jezus…” To szokuje Francuza, ale jest normalne dla osoby z Hercegowiny. Dobrze będzie podkreślić, że 2 sierpnia jest także świętem Matki Bożej Anielskiej, stąd ta aluzja dotycząca Aniołów w orędziu. To nam rzuca światło na wspaniałą posługę Aniołów, o których zbyt mało myślimy: oni śpiewają w naszych sercach, gdy jesteśmy w stanie łaski!

 

NB. Żydzi mesjaniści są to żydzi, którzy przeżyli osobiste spotkanie z Jezusem i uznają Go za swego Mesjasza i swego Boga. Jednak mimo to nie można nazywać ich chrześcijanami, ponieważ zdecydowali nie przynależeć do żadnego Kościoła w celu ochrony swej tożsamości żydowskiej.

Żydzi mesjaniści wierzą, że Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem i że Bóg jest Trójcą: Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Ich koncepcja Kościoła i sakramentów jest taka jak u protestantów. Nie uznają autorytetu Papieża ani sukcesji apostolskiej. Ich kongregacje (lub wspólnoty, my powiedzielibyśmy ‘parafie’) są wzajemnie względnie niezależne, nawet jeśli czasami organizują się w stowarzyszenia. Odpowiedzialny tych wspólnot jest czasami nazywany „pastorem”, czasami „rabinem”. Istnieją także ruchy międzynarodowe jak „Żydzi dla Jezusa”, itd. U nich celibat wyświęcony występuje równie rzadko jak życie monastyczne. Są oczywiście bardzo wyczuleni na plan Boży względem Izraela i mocno wierzą, że naród żydowski pozostaje wybranym narodem Boga.

Jak protestanci, nie modlą się ani do Matki Bożej, ani do świętych i są trochę nieufni wobec pobożności katolickiej. Jakkolwiek są wyjątki!

Zwykle mają wielką nadzieję na przyjście w chwale Jezusa na końcu czasów. Ich praktyka misyjna jest istotnie skierowana ku innym żydom, w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych, itd…

Spotykają się na posługę modlitewną w szabat, nie w niedzielę. Jest to czas chwały (ze śpiewami po hebrajsku) i słuchania Słowa, często z homilią wygłoszoną przez jednego z odpowiedzialnych wspólnoty. Czasami także celebrują Wieczerzę św., dzielenie się łamanych chlebem, według polecenia Jezusa danego przed męka. To nie jest Eucharystia katolików lub ortodoksów, oni nie wierzą, że chleb przemienia się w Ciało Chrystusa ani win w Krew Chrystusa (tu także są wyjątki) i nie przechowują chleba i wina po celebracji. Obchodzą Paschę w dzień Paschy żydowskiej (Pesach). Obchodzą także inne święta żydowskie. Niektórzy zachowują praktyki Prawa Mojżeszowego (koszery, obrzezanie, odpoczynek szabatowy…), inni – nie.

Żydzi mesjaniści są dla nas przykładem zaangażowania eschatologicznego, ponieważ posiadają gorącą nadzieję na przyjście Jezusa. Przypominają nam, że dary Boże są nieodwołalne: Bóg kocha Izraela, naród, który wybrał na początku i to na wieczność. Ich istnienie jest dla nas podwójną zachętą: do odszukania naszych korzeni w początkach Kościoła i do spoglądania z miłością ku końcowi, paruzji.

Następny list będzie wysłany 15 września.

 

 

 

Na stronie tej zamieszczono materiały z strony Chorwackiej Ojców Franciszkanów http://medjugorje.hr.nt4.ims.hr/Main.aspx?mv=6&qp=MToxOjE= i  źródło “Enfants de Medjugorje” (“Dzieci Medjugorja”), www.childrenofmedjugorje.com

 

Archiwum wiadomości 

 

 

Zbąszynek 2002-2004

Telefon

0 (prefix) 68 384 99 29

Fax

-------------------

Poczta elektroniczna

Informacje ogólne:

 mjundzill@poczta.onet.pl , jurdan50@poczta.fm