Wspólnota Królowej Pokoju

przy PARAFII pw. MACIERZYŃSTWA NMP w ZBĄSZYNKU

Orędzie, 25. października 2021 „Drogie dzieci! Powróćcie do modlitwy, bo [ten] kto się modli nie boi się przyszłości. [ten] Kto się modli otwarty jest na życie i szanuje życie innych. Dziatki, [ten] kto się modli odczuwa wolność dzieci Bożych i z radością w sercu służy dla dobra brata człowieka. Bo Bóg jest miłością i wolnością. Dlatego dziatki, kiedy chcą was zakuć w kajdany i wami się posługiwać, to nie jest od Boga, bo Bóg jest miłością i daje Swój pokój każdemu stworzeniu. Dlatego mnie posłał, abym wam pomogła, abyście wzrastali na drodze świętości. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Nasza Wspólnota

Orędzia Matki Bożej Medziugorju Apostolat Margaretka Czytania na każdy dzień Linki Kontakt

Strona Parafii |Główna | Świadectwa | Pielgrzymki | Program modlitewny | Maryja | Widzący | Wiadomości | Figury Matki BożejHistoria |

W I A D O M O Ś C I

  Wiadomości z Medziugorje

 

ILOŚĆ KOMUNII ŚW. I KONCELEBRANSÓW

W grudniu w parafii Medziugorje rozdano 69 000 komunii św., a Msze św. koncelebrowane były przez 1089 kapłanów z kraju i z zagranicy. W minionym 2003 roku rozdano łącznie 1 179 000 komunii św., a Msze św. koncelebrowane były przez 27 498 kapłanów.
W grudniu w Medziugorju przebywały grupy pielgrzymkowe z: Francji, USA, Włoch, Austrii, Anglii, Litwy, Korei, Libanu, Sri Lanki, Hong Kongu, Kanady, Niemiec, Czech, Słowacji, Słowenii, Australii, Polski, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny.

 

RADIO «MIR» MEDZIUGORJE PRZEZ SATELITĘ

W Boże Narodzenie, 25 grudnia radio Mir Medziugorje zaczęło oficjalnie emitować swój program na żywo poprzez satelitę. Dzięki temu głosu z Medziugorja można słuchać w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Z bogatego programu szczególnie zachęcamy do słuchania codziennej transmisji z modlitw wieczornych (Msza św., różaniec i adoracja Najświętszego Sakramentu) z kościoła św. Jakuba. Transmisje nadawane są codziennie od godziny 17:00 w czasie zimowym i od 18:00 w czasie letnim.

 

Jak nas znaleźć?

Nazwa satelity: HOT BIRD 6
Pozycja: 13
° E (stopni w kierunku wschodnim)
Transponder nr 90
Częstotliwość: 12 520 MHz
Polaryzacja: Y (wertykalna)
Symbol rate: 27 500
FEC (Forward Error Correction): 3/4

 

Sygnał można odbierać w: Europie, na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

  

Jak można udzielić wsparcia dla tego projektu?

Ponieważ niniejszy projekt medialny pociąga za sobą wielkie koszty, pragniemy poprosić o wsparcie czcicieli Królowej Pokoju z Medziugorja, słuchaczy naszego radia oraz wszystkich, którzy pragną głosić orędzie medziugorskie. Jedynie dzięki Państwa pomocy będziemy mogli docierać do wszystkich kontynentów poszerzając zakres słyszalności.

 

Jak można dokonać wpłaty?

Wpłaty z zagranicy: Informativni centar MIR Medjugorje Zagrebacka banka BH D:D: Mostar Swift: ZABA BA 22/7100-48-06-027746

Wpłaty z BiH: nr konta Zagrebačka Banka:3381202200130247

 

Z góry dziękujemy Państwu za miłość przemieniającą się w czyny i za głoszenie orędzi Matki Bożej!

 

COROCZNE SPOTKANIA POŁĄCZONE Z REKOLEKCJAMI DLA STYPENDYSTÓW FUNDACJI O. SLAVKA BARBARICIA

29 grudnia 2002 roku odbył się zorganizowany przez Fundację o. Slavka Barbaricia „Dzień studenta”.

Wykłady dla zgromadzonych studentów wygłosili o. dr Ivan Dugandžić OFM (Biblia przemawia do nas w obrazach), Branka Šeparović (Co mają Chorwaci w swoim kufrze?) oraz prof. dr Zvonimir Šeparović (Ofiara leży u podstaw). Otwarto wystawę obrazów Kolonii Artystycznej Medziugorje 2003, a stypendyści wystąpili z krótkim programem muzycznym. Stypendyści uczestniczyli w modlitwach wieczornych w kościele św. Jakuba w Medziugorju, a od 29 grudnia do 1 stycznia Fundacja zorganizowała noworoczne rekolekcje dla studentów.

Osoby pragnące pomóc w realizacji celów fundacji mogą zwrócić się pod następujący adres: Fundacja „o. Slavko Barbarić” – Medziugorje, PP 29, 88266 Medjugorje, Bośnia i Hercegowina; tel/fax: 00387 36 651 549;  e-mail: studenti.talenti@tel.net.ba

 

NOWY ROK W MEDZIUGORJU

Na noworocznym czuwaniu modlitewnym w Medziugorju w tym roku zebrało się kilka tysięcy pielgrzymów z wszystkich krajów świata. Czuwanie modlitewne prowadzili o. Ljubo Kurtović OFM i o. Mario Knezović OFM, a w koncelebrze Mszy św. uczestniczyło blisko stu księży. Z powodu braku miejsca w kościele pielgrzymi i parafianie uczestniczyli w modlitwie dzięki telebimowi w namiocie i w sali spotkań. Czuwanie wraz z Mszą św. trwało od 22.00 do 1.00 w nocy i tłumaczone było na kilka języków.

We współczesnym, niespokojnym świecie, w którym zbyt często wszystko wygląda beznadziejnie, gromadząca się licznie młodzież, która wita Nowy Rok w Medziugorju jest znakiem nadziei lepszego świata.

Pierwszy dzień Nowego Roku został uświetniony pięknym koncertem muzyki religijnej, który odbył się w kościele parafialnym. Dla pielgrzymów grała i śpiewała Marijana Zovko z Niemiec.

 

IV MIĘDZYNARODOWE REKOLEKCJE DLA PAR MAŁŻEŃSKICH

IV Międzynarodowe Rekolekcje dla par małżeńskich odbędą się w dniach od 11 do 14 lutego 2004 roku. Tematem rekolekcji będzie: „OWOCEM POKOJU JEST MIŁOŚĆ, A OWOCEM MIŁOŚCI PRZEBACZENIE” (orędzie Matki Bożej z 25 stycznia 1996 roku).

Prosimy zabrać ze sobą słuchawki, radio z wysoką częstotliwością FM oraz Pismo Święte.

Rekolekcje odbędą się w żółtym budynku za kościołem. Koszt rekolekcji wynosi 30 euro od pary małżeńskiej. Zgłoszenia można przesłać poprzez e-mail: medjugorje-mir@medjugorje.hr lub dokonać osobiście w Informacji sanktuarium, telefonicznie lub faxem:  00387-36-651-988 (za Mariju Dugandžić). Liczba uczestników jest ograniczona, prosimy więc Państwa, aby przesyłać zgłoszenia jak najwcześniej, a najpóźniej do końca grudnia. Prosimy również, aby pary małżeńskie uczestniczące w rekolekcjach same zapewniły sobie zakwaterowanie w Medziugorju.

 

XI MIĘDZYNARODOWE SPOTKANIE OSÓB PROWADZĄCYCH CENTRA POKOJU, MEDZIUGORSKIE GRUPY MODLITEWNE, PIELGRZYMKOWE ORAZ CHARYTATYWNE

XI Międzynarodowe spotkanie osób prowadzących Centra Pokoju, medziugorskie grupy modlitewne, pielgrzymkowe oraz charytatywne odbędzie się w Medziugorju w dniach od 22 do 26 lutego 2004 roku. Tematem spotkania jest: „POKUTA I WSPÓŁCZESNY CZŁOWIEK”.

Liczba miejsc jest ograniczona, a każdego roku grono uczestników wzrasta. Prosimy więc, aby jak najszybciej, a najpóźniej do końca grudnia 2003 roku przesłać zgłoszenie o uczestnictwie w rekolekcjach. Zgłoszenia można przesyłać poprzez e-mail: medjugorje-mir@medjugorje.hr lub dokonać osobiście w Informacji sanktuarium, telefonicznie lub faxem:  00387-36-651-988 (za Mariju Dugandžić). Dla wszystkich grup językowych zapewniamy tłumaczenie symultaniczne. Cena rekolekcji wynosi 60 euro od osoby. W cenę wliczone są koszty organizacyjne rekolekcji (wykładowcy, tłumaczenie tekstów, tłumaczenie symultaniczne oraz wspólny obiad ostatniego dnia rekolekcji). Po opłaceniu kosztów na początku rekolekcji każdy z uczestników otrzyma akredytację, umożliwiającą uczestniczenie w spotkaniach rekolekcyjnych. Prosimy, abyście Państwo sami zatroszczyli się o zakwaterowanie w Medziugorju. Wierzymy, że nie będzie to problemem, ponieważ od wielu lat przyjeżdżacie Państwo do Medziugorja i macie tu znajomych i przyjaciół. Należy zabrać ze sobą radio ze słuchawkami, by słuchać tłumaczenia symultanicznego.

Już teraz cieszymy się z Państwa zgłoszeń i wspólnego spotkania!

 


1 stycznia 2004

Świętej Bożej Rodzicielki

Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

 

1. Gdy Colleen poszła w Chicago do lekarza od spraw płucnych, skierowała się do rejestratorki i powiedziała: “Jestem Colleen Willard”. W biurze wszyscy znali ją z widzenia, więc odpowiedzieli: “Nie, pani nie jest Colleen Willard!” Oburzona odparła: “Ależ tak, to ja!” Wtedy pobiegli przez biuro wołając: “Doktorze Duggan, doktorze Duggan, niech pan przyjdzie!” Nic nie rozumiejąc z panującego w biurze poruszenia, doktor Duggan szybko wszedł do pomieszczenia. Zobaczył Colleen i stanął, jakby w niego uderzył piorun; jego wizja życia uległa całkowitej zmianie: “O mój Boże, o mój Boże!”

Historię Colleen odkryliśmy we wrześniu dzięki Patrickowi Latta, który od dawna mieszka w Medjugorju. Natychmiast zadzwoniliśmy do Gail i Jacka Boos i Gail opowiedziała nam następującą historię:

“Colleen cierpiała na nieusuwalnego guza mózgu, który oddziaływał na przysadkę oraz na wszystkie większe i mniejsze funkcje motoryczne; była rachityczna, jej tarczyca została zredukowana do wielkości winogrona, cierpiała na stwardnienie rozsiane, na wilka, bóle mięśni i dziewięć innych bolesnych chorób śmiertelnych. Klinika Mayo (pierwsza w Stanach Zjednoczonych klinika badawcza raka mózgu i urazów rdzenia kręgowego) często przypominała Colleen, że nawet jeśliby nie miała raka mózgu, to cudem był zwykły fakt trwania przy życiu. Mimo cierpień Colleen przyszła nas prosić, żebyśmy ją przyjęli na wolnego członka naszego Stowarzyszenia Pomocy Biednym im. św. Klary. Stała się jednym z naszych najlepszych członków, którzy pozyskiwali fundusze dla uciekinierów i pozbawionych środków do życia z Bośni, używając po prostu telefonu, gdy głos jej na to pozwalał.

W ostatnich stadiach raka cierpienia Colleen doszły do kresu, podczas gdy modlitwa stała się jej ostatnią ucieczką. Nie mogła już wchodzić po schodach prowadzących do jej pokoju lub domowej kaplicy, ani udać się do łazienki bez osoby towarzyszącej; zwykły fakt dotknięcia jej skóry powodował u niej niewyobrażalny ból. John, mąż Colleen, nadal pracował, natomiast ich 21-letni syn pozostawał w domu, żeby opiekować się Colleen. Pewnego dnia powiedziałam jej o naszych licznych pielgrzymkach do Medjugorja. Colleen miała ochotę tam pojechać, lecz dobrze wiedziała, że nie może się tam udać fizycznie. Ponadto z powodu licznych rachunków medycznych, które przyszły z Kliniki Mayo, jej rodzina nie miała na to środków. Mimo to Colleen powiedziała nam: “Nie chcę tam jechać, żeby odzyskać zdrowie, chcę tam jechać tylko po to, żeby być blisko Matki Bożej i tego świętego miejsca.” To się działo w kwietniu. W sierpniu Colleen zadzwoniła do nas: “John i ja modlimy się, żeby odbyć tę pielgrzymkę.” Odpowiedziałam jej: “W twoich warunkach do Europy będziesz mogła się udać tylko dzięki łasce Bożej.” “Nie Gail”, powiedziała, “modlimy się z całego serca i powiedziałam do Pana: ‘Panie, jeśli naprawdę chcesz, żebym tam pojechała, potrzebuję potwierdzenia. Poproś ojca Agniello, żeby jutro do mnie zadzwonił i będę wiedziała, że mam tam jechać.’ Nazajutrz zadzwonił do mnie ojciec Agniello i powiedział do mnie: ‘Colleen, nie wiem dlaczego, ale dziś rano musiałem do ciebie zadzwonić.’” Tym sposobem dowiedziała się, że ona i John powinni tam jechać. To było potwierdzenie.

Kilka tygodni przed podróżą do Medjugorja spędziliśmy na przygotowaniach. John opłacił bilety i mieliśmy się spotkać w Chicago. Powiedziałam Johnowi, że było bardzo ważne, żeby dla Colleen wziąć drugie ubezpieczenie na wypadek, gdyby w Medjugorju jej stan się pogorszył i gdyby przyszło jej umrzeć, ponieważ koszty przewozu do kraju mogłyby sięgnąć miliona dolarów.

Gdy weszli na pokład samolotu, Colleen i John cudem zostali umieszczeni w klasie dla biznesmenów. Żeby opanować ból, Colleen przyjmowała lekarstwo co 2 godziny. Na lotnisku w Splicie John i Jack unosili jej nogi, po jednej na raz, żeby krok po kroku doprowadzić ją do autobusu. Pomimo swego całego cierpienia była radosna, ciągle się uśmiechała i wychwalała Pana za to, że udało jej się dotrzeć tak daleko. Nazajutrz rano, w czasie gdy mówiła Vicka, Colleen na wózku inwalidzkim została doprowadzona tak blisko Vicki, jak to było możliwe, żeby mogła ją jak najlepiej widzieć. Lecz wszyscy ludzie, którzy wokół niej byli, popychali ją i naciskali na nią, matki przyprowadzały swoje dzieci i przenosiły je nad jej głową. Wtedy pomyślałam: “Popełniłam straszny błąd przyprowadzając ją tutaj. Panie, proszę, przebacz mi. Dla niej to zbyt trudne do zniesienia!” Dokładnie w tym momencie jej głowa opadła do tyłu i pomyślałam, że umarła. Mówiła mi, że jeśli przysadka przestanie działać lub otrzyma silne uderzenie w głowę, to w każdej chwili może umrzeć. Jej mąż, który był daleko w tyle, utorował sobie drogę w tłumie, uniósł jej głowę i dał jej na język mieszankę morfiny i innego lekarstwa. Oczekiwaliśmy: upłynęło wiele czasu, zanim doszła do siebie.

Kiedy Vicka skończyła mówić, utorowała sobie drogę w tłumie i zbliżyła się do Colleen. Pierwsze słowa, jakie skierowała do niej po angielsku, były: “Chwała Bogu! Chwała Bogu!” Vicka otworzyła ramiona, uściskała ją i przycisnęła do piersi, ściskając ją w ramionach, obejmując i jednocześnie podtrzymując. Później położyła swoją lewą rękę na głowie Colleen; i w chwili, gdy zamierzała położyć swą prawą rękę, pielgrzymi zdecydowanie odciągnęli jej rękę, żeby w nią wcisnąć prośby o modlitwy, różańce i zdjęcia. Vicka długo trzymała rękę na głowie Colleen, która nie przestawała mówić: “Moja głowa jest jak rozżarzony węgiel! Moja głowa płonie! Mam wrażenie, że moje ciało przenika jakaś spirala!” Pomodliwszy się nad Colleen przez około 10 minut, ponownie zbliżyła się do niej, uściskała w swych ramionach i na nowo objęła. Colleen płakała.

Potem wsadziliśmy Colleen do taksówki i John zawiózł ją na wózku do kościoła, na sam przód. Jack i ja zostaliśmy w głębi. Później Colleen zwierzyła się nam, że gdy ksiądz rozpoczął konsekrację hostii, usłyszała, jak mówiła do niej Matka Boża: “Moja córko, czy chcesz oddać się Bogu Ojcu? Czy chcesz oddać się mojemu Oblubieńcowi, Duchowi Świętemu? Czy chcesz oddać się mojemu Synowi Jezusowi?” I Colleen usłyszała, jak Matka Boża mówiła do niej: “Czy chcesz oddać się teraz?” I Colleen powiedziała: “Tak, oddaję się teraz, oddaję się całkowicie na chwałę Nieba, całkowicie na chwałę Bożą”. W tym momencie poczuła mrowienie w nogach i uświadomiła sobie, że coś się zmieniło. Pod koniec Mszy św. zrozumiała, że została uzdrowiona i wstała z wózka inwalidzkiego. Byłam zdumiona. John szedł za nią i pchał pusty wózek! Colleen wyszła z kościoła na własnych nogach! Poszliśmy do restauracji U Wiktora i przybiegali do niej ludzie. Słyszeli o uzdrowieniu lub je widzieli. Powróciła pieszo do swej kwatery i tam zabawiała się sadzając swego męża na wózek. Nazajutrz sama weszła na Wzgórze Objawień. Później udało jej się wejść aż na szóstą stację Kriżevaca. Miała nawet siłę, żeby wejść na samą górę, lecz na prośbę pewnego księdza pozostała w tym miejscu i modliła się tam aż do stacji wniebowstąpienia.

Kiedy Colleen ponownie zobaczyła się z lekarzami, którzy opiekowali się nią w Stanach Zjednoczonych, przeszła pomyślnie wszystkie badania i wszystkie wyniki okazały się w normie. Od tej chwili jej tarczyca funkcjonuje normalnie, rak mózgu zniknął, a w jej ciele nie ma śladu żadnej choroby. Lecz Colleen i John zadawali sobie pytanie, jak wytłumaczyć wyzdrowienie lekarzom z Kliniki Mayo. Gdy przyszła na umówioną wizytę, lekarz odsunął krzesło od biurka i powiedział: “A więc pani pojechała do Medjugorja! Jest pani dla nas trzecim ważnym przypadkiem uzdrowienia, które pochodzi stamtąd!” Problem był rozwiązany, nie trzeba było niczego tłumaczyć. Uzdrowienie Colleen dołączyło do setek innych uzdrowień w rejestrach parafii św. Jakuba, uzdrowień, które z bliska przypominają te z Lourdes. Lecz historia Colleen jest daleka od zakończenia. Jak przed uzdrowieniem dzielnie służyła Jezusowi i biednym, ofiarowując straszne i ciągłe bóle, tak teraz, żeby odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, ofiarowuje swoje zdrowie. Słowami kluczowymi życia Colleen i wszystkich niewiarygodnych łask, które z niego wypływają, są rzeczywiście: “Tak, oddaję się!”

 

2. Zgodnie z naszą drogą tradycją wyciągnęliśmy świętego, który w r. 2004 będzie towarzyszył Dzieciom Medjugorja. I tym świętym okazuje się Błogosławiona Matka Teresa!! Wydaje się, że żeby nas wybrać, czekała, aż zostanie błogosławioną. W naszych najbliższych nowinach, damy trochę więcej wyjaśnień na temat naszej nowej świętej, w nadziei, że każdy z was będzie mógł wyciągnąć świętego dla siebie i dla swojej rodziny!! (patrz PS)

 

3. Pewnej grupie pielgrzymów ojciec Jozo powiedział: “Wasza rodzina jest pustynią. Brak jej wody. Macie prawa człowieka, prawo pracy, wielu z was ma pieniądze, lecz nie macie błogosławieństwa Bożego. Dlaczego w waszych rodzinach jest tyle cierpienia? Dlaczego nie ma radości? Kiedy nastała ta pustynia? W chwili, gdy mówiliście, że nie macie czasu na modlitwę, lampa, która paliła się na łonie rodziny, zgasła!”

Oddanie się Bogu karmi naszą duszę pokojem i radością. Gdy myślimy, że nie mamy czasu na modlitwę, jest to znak, że zaczęliśmy stosować logikę ludzką. Wtedy nasze ciężary stają się zbyt ciężkie do uniesienia, czujemy się zniechęceni i samotni i gubimy to wewnętrzne światło. Przypominam sobie chwilę, gdy Jezus poprosił mnie, żebym został jego oblubieńcem; wiedziałem, że pójdę za Nim, lecz podczas dwóch miesięcy On nie powiedział mi, dokąd mam iść. Nie miałem pojęcia, jaką obrać drogę, wiedziałem tylko, z Kim mam ją podjąć. Ten czas to było jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu. Miałem tylko chwycić się Jezusa; On znał drogę. Teraz gdy rozpoczynamy rok 2004, odczuwam to samo ponaglenie: Zrobię dobrze chwytając się Jezusa! Nie mam pojęcia, co nam ten rok przyniesie. Wiem tylko, że jesteśmy na statku Jezusa, z Maryją. A więc, jak Colleen, chwyćmy Jezusa i na rok 2004 nie szukajmy zabezpieczeń na sposób ludzki. A skoro naszym jedynym łącznikiem z Bogiem jest modlitwa, bądźmy otwarci i zmieńmy nasze plany tak, żeby w nasze codzienne życie włączyć modlitwę. Kładźmy się do łóżka wcześniej, żebyśmy mogli się modlić wcześniej rano. Spędzajmy mniej czasu przed telewizją i na rozmowach, przynośmy mniej pracy do domu. Bez modlitwy nasz komputer jest “odłączony” od Bożej sieci telefonicznej. Istota naszego życia polega na tym, żebyśmy się rozluźnili i nakazali swej duszy żyć na zwolnionych obrotach. Pozwalamy umierać jej z głodu. Nie dajemy Bogu wystarczającej ilości czasu. A więc, zmieńmy kierunek naszego życia TERAZ. Matka Boża powiedziała do nas: “Zacznijcie się modlić!”, po 22 latach objawień! Ten, kto posiada tożsamość i cel, wie, dlaczego się modli i uświadamia sobie, na czym polega jego powołanie. Pozwala Bogu, żeby On Sam był w jego życiu i posiada klucz do Jego Serca. Jakość naszego roku 2004 będzie proporcjonalna do jakości naszej modlitwy...

 

Droga Gospo, dziękujemy za dar modlitwy! Chcemy Ci podarować bardzo szczęśliwy rok 2004

S. Emmanuel

© 2004 Enfants de Medjugorje

PS. Na naszej stronie internetowej znajdziecie wyjaśnienie tej tradycji i listę świętych.


15 stycznia 2004

Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

 

1. 1 stycznia dowiedzieliście się, że nasza rodzina “Dzieci Medjugorja” otrzymała jako niebieską towarzyszkę na rok 2004 błogosławioną Matkę Teresę (patrz PS). Jakiż to prezent! Na 60 imion świętych z naszego koszyka ona jest jedyną, która znała i doceniała wydarzenia z Medjugorja i która marzyła, żeby się tam udać! Spotkała wielu świadków z Medjugorja, między innymi J. E. Hnilicę i ojca Slavko Barbaricia. Pobłogosławiła Kasię Martin. Rozmawiała z Denisem Nolanem, zapewniając go o wsparciu modlitewnym w intencji Medjugorja. W roku 1975 w Kalkucie pobłogosławiła mnie, a później w 1996 r. własnoręcznie napisała słowa zachęty do mojej książki dla dzieci – stało się to, czego nie czyniła nigdy. Teraz będzie nam pomagać bardziej niż kiedykolwiek! Tak więc wzywajmy ją razem każdego dnia tego roku, żeby zdobyła dla nas łaskę, żebyśmy się stali święci i pracowali ręka w rękę z Gospą w Jej pokojowych planach. Wreszcie, żeby nie zapomnieć o wstawiennictwie Matki Teresy zachęcam każdego, żeby na swym ołtarzyku domowym umieścił jej zdjęcie z podpisem “Pragnę!” i bardzo spontanicznie ją wzywał.

Jak było zapowiedziane – oto kilka “okruszyn” na jej temat jako pokarm dla naszych serc:

Gdy poznaliśmy datę beatyfikacji Matki Teresy – 19 października 2003 – natychmiast postanowiliśmy na ten dzień pojechać do Rzymu. I okazało się, że nie tylko my ją otrzymaliśmy na ten rok dla Dzieci Medjugorja, lecz w Rzymie mogliśmy się zobaczyć z siostrą Nimala Joshi, która nastała po Matce Teresie jako przełożona Misjonarek Miłości. Po pogrzebie Matki Teresy opowiadała, że rano w dniu swej śmierci Matka Teresa w ten sposób dyktowała list: “Moje drogie Dzieci”. To, co następuje potem, jest zdumiewające, jeśli się pomyśli o niewiarygodnej miłości i przywiązaniu Matki Teresy do biednych: “Czy możecie sobie wyobrazić, że żeby wykonywać rzeczy małe z wielką miłością, Kościół uczynił ją doktorem jak świętego Augustyna i świętą Teresą Wielką! Jest dokładnie tak, jak w Ewangelii, gdy Jezus mówił do tego, który siedział na ostatnim miejscu: “Przyjacielu, usiądź wyżej.” A więc pozostańmy całkiem mali i idźmy drogą ufności, miłości i radości Małej Teresy, a dochowamy obietnicy naszej Matki, żeby naszej Matce Kościołowi dać świętych.”

Matka Teresa zmarła o godz. 21.30 po dniu, który z pewnością osłabił jej ciało. Według świadectwa jej sióstr zawartych w filmie: Mother Teresa: The Legacy, (film Ann i Jeanette Petrie-info@petrieproductions.com), podczas swych ostatnich chwil Matka Teresa wzywała pomocy mówiąc: “Nie mogę oddychać!” Siostry, które się nią opiekowały, przyniosły respirator i umocowały go do nosa Matki Teresy. Ale właśnie w tym momencie nastąpiła awaria prądu uniemożliwiająca jego funkcjonowanie. Pobiegły szukać pomocy i próbowały znaleźć inne źródło prądu, ale ono nie działało. Pierwszy raz od dwudziestu lat istnienia klasztoru, gdzie mieszkała Matka Teresa, zabrakło prądu! Matka Teresa umarła w ciemności, pozbawiona powietrza. Umarła na krzyżu, utożsamiając się z tyloma biednymi, których kochała!

Chociaż Matka Teresa prosiła swych doradców, żeby nigdy nie wyjawiali jej najbardziej sekretnych myśli na temat jej życia duchowego, starania o jej kanonizację wyjawiły rzeczy dość zadziwiające. Listy datowane z lat 50 i 60, jak również świadectwa kierowników duchowych z jej ostatnich lat, mówią nam, że Matka Teresa przeżyła wiele lat w ciemnościach duchowych. “Odczuwam tylko ten straszny ból porażki, ból Boga, który mnie odrzuca, Boga, który nie jest Bogiem, Boga, który naprawdę nie istnieje.” Czcigodny Neuner, jezuita z Indii, który pisał o Matce Teresie dla prasy światowej, napisał o potwornych wewnętrznych walkach Matki Teresy: “Nie możemy dążyć do czegoś, co nie jest nam wewnętrznie bliskie”. Ale to, co emanowało z niej, to była dobroć, światło, radość, nadzieja! Jest to życie mistyczki, mistyczki, która swą dewizą uczyniła słowo “Pragnę”, mistyczki, która tak bardzo utożsamiała się z Jezusem, że pragnienie dusz przez Zbawiciela stało się jej własnym pragnieniem.

 

2. W Medjugorju miało miejsce wydarzenie bez precedensu. W istocie od roku 1981 Gospa pojawiała się zawsze wieczorem Bożego Narodzenia, niosąc w swych ramionach nowo narodzone Dzieciątko Jezus. Po raz pierwszy od 22 lat Maryja przyszła z Dzieciątkiem Jezus poza Bożym Narodzeniem, objawiając się Mirjanie 2 stycznia o godz. 9.12 rano, pod zielonym namiotem Wieczernika. Matka Boża trzymała Dzieciątko Jezus w ramionach. Gdy Mirjana wyszła z ekstazy, była bardzo poruszona tym wydarzeniem. Po powrocie do domu pomodliła się i potem zapisała orędzie otrzymane podczas objawienia. Później powiedziała, że prawie nie mogła widzieć Dzieciątka Jezus, ponieważ Matka Boża była zbyt wysoko przed nią.

Oto orędzie, jakie Mirjana wówczas przekazała:

“Dzisiaj przynoszę wam mojego Syna, waszego Boga. Otwórzcie swe serca, żebyście umieli Go przyjąć i nosić Go ze sobą. Przyjmijcie szczęście i pokój, jakie On wam ofiaruje. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

To przybycie Dzieciątka Jezus pośród nas ma znaczenie, którego nie można pominąć. Dlaczego Dzieciątko Jezus przybyło na początku tego roku 2004? Dlaczego Gospa prosi nas, żebyśmy “Je nosili ze sobą”? Dlaczego nasza Matka uważa, że potrzebujemy tej łaski szczególnie teraz? Jak mamy otworzyć swe serca na to Niemowlę, które Ona daje nam tak zdecydowanie?? Mirjana nie wyjaśniła tego, to nie jest jej rolą. Lecz na modlitwie każdy z nas będzie mógł sobie przypomnieć w sposób szczególny to orędzie, które jest dla niego.

Niech Dzieciątko Jezus będzie rzeczywiście centrum naszego serca i przyciąga naszą uwagę, ponieważ według proroka Izajasza: “Dziecko ich poprowadzi”.

 

Droga Gospo, dziękujemy, że dałaś nam najcenniejszy ze swych skarbów! Naucz nas Go kochać tak, jak Ty Go kochasz!

© 2004 Enfants de Medjugorje

 

PS. 1. Na naszej stronie internetowej znajdziecie wyjaśnienie tej tradycji i listę świętych. Dla tych, którzy jeszcze nie otrzymali swego świętego, nigdy nie jest za późno!

PS. 2. Od 16 do 22 lutego o. Pierre Marie Soubeyran ze Wspólnoty Błogosławieństw poprowadzi w Medjugorju rekolekcje uzdrowienia na temat: “Powiedz tylko słowo, a będę uzdrowiony”. Informacje: andp-voyages@wanadoo.fr   Tel.: 01 45 08 57 66 - Fax: 01 45 08 99 04


 

   Na stronie tej zamieszczono materiały z strony Chorwackiej Ojców Franciszkanów www.medjugorje.hr/ulazakplstipe.htm i  źródło “Enfants de Medjugorje” (“Dzieci Medjugorja”), www.childrenofmedjugorje.com

 

Archiwum wiadomości