Wspólnota Królowej Pokoju

przy PARAFII pw. MACIERZYŃSTWA NMP w ZBĄSZYNKU

Orędzie, 25. października 2021 „Drogie dzieci! Powróćcie do modlitwy, bo [ten] kto się modli nie boi się przyszłości. [ten] Kto się modli otwarty jest na życie i szanuje życie innych. Dziatki, [ten] kto się modli odczuwa wolność dzieci Bożych i z radością w sercu służy dla dobra brata człowieka. Bo Bóg jest miłością i wolnością. Dlatego dziatki, kiedy chcą was zakuć w kajdany i wami się posługiwać, to nie jest od Boga, bo Bóg jest miłością i daje Swój pokój każdemu stworzeniu. Dlatego mnie posłał, abym wam pomogła, abyście wzrastali na drodze świętości. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Nasza Wspólnota

Orędzia Matki Bożej Medziugorju Apostolat Margaretka Czytania na każdy dzień Linki Kontakt

Strona Parafii |Główna | Świadectwa | Pielgrzymki | Program modlitewny | Maryja | Widzący | Wiadomości | Figury Matki BożejHistoria |

 

15 stycznia 2006

Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

 

1. Rozpoczęliśmy rok 2006, rok 25-tej rocznicy objawień! Wam wszystkim, którzy czytacie ten list, życzę roku pełnego błogosławieństw, roku, w którym pozwolicie Bogu zrealizować w waszym życiu cały Jego plan miłości! Polecam się waszym modlitwom, żeby tak samo było też ze mną i za to wam dziękuję!

Nasza piękna tradycja otrzymywania świętego opiekuna ponownie nas zadziwiła, gdy 1 stycznia poprosiliśmy Boga, żeby nam objawił, jaki święty zdecydował się pomagać „Dzieciom Medjugorja” (patrz PS. 1.). W liście z 15 grudnia opublikowaliśmy świadectwo Karoliny, która mogła uratować swe dziecko mimo presji, jaką ją poddawano, aby dokonać aborcji. Ponadto wiele osób wzięło sobie do serca odprawienie nowenny do Dzieciątka Jezus w intencji dzieci odrzuconych i na 1000 sposobów zabijanych. Otóż cudowną niespodzianką Nieba jest to, że wysłało nam św. Joannę Berettę Molla, Włoszkę, dokładnie patronkę matek przeżywających trudności! Ona wiedziała, że umrze podczas narodzin swego dziecka. Jedyną możliwością dla niej, żeby pozostała przy życiu, była aborcja. Jako lekarz, bardzo dobrze wiedziała, o co chodzi. Wolała stracić raczej swoje życie niż zabić dziecko, które nosiła. Została kanonizowana 18 maja 2004 r., jest to więc jedna z ostatnich córek duchowych naszego drogiego Jana Pawła II! Tego dnia byli obecni mąż Joanny i jej 4 dzieci, wśród nich uratowane dziecko. Czcimy ją 28 kwietnia. Dla nas jest to znak Opatrzności, wezwanie do ochrony życia na wszystkie możliwe sposoby, do wstawiennictwa za matki i do pomagania im przez modlitwę i czyn (patrz PS. 2.).

 

2. Gdy rzeczywiście zdecydujemy się cenić świętych, oni stają się dla nas zadziwiającą pomocą. Jedna z naszych sióstr otrzymała w tym roku za opiekuna Ojca Pio. Wówczas, żeby sprawić jej radość, pewna młoda kobieta opowiedziała jej następujący fakt: jej matka Anna, którą dobrze znam, została zaatakowana przez chorobę mięśni tak uciążliwą, że nieustannie cierpiała. Jej ciało stopniowo ulegało deformacji tak, że już nic nie mogła robić. Na jej samopoczucie wpływał także fakt, że jest ciężarem dla swej rodziny. Wyglądała jak żywcem ukrzyżowana i niczym nie udawało się jej uspokoić. Pewnego dnia była u siebie sama i wtedy napadły ją czarne myśli. Ponieważ nie mogła znieść już więcej cierpień, puściły jej nerwy i postanowiła ze sobą skończyć. W tym czasie wiele mówiono o Ojcu Pio i Anna otrzymała obrazek z nim. Zaczęła płakać: „Ojcze Pio, na pomoc!!” W tej samej chwili zobaczyła, jak porusza się klamka u drzwi i zewnętrzne drzwi bardzo łagodnie się otwierają. Z początku przestraszyła się, ponieważ nikogo za tymi drzwiami nie było. Otworzyła je jakaś niewidzialna ręka! Ale bardzo szybko poczuła, jak to pomieszczenie przenikają fale pokoju i w sercu zrozumiała, że ktoś tu jest. Ten pokój był tak intensywny, że została nim całkowicie zalana, nasączona! W ciągu kilku chwil jej samopoczucie szybko wróciło do normy i Anna powiedziała, że odtąd mogła przeżywać swoje cierpienie w zupełnie inny sposób, bez rozgoryczenia i rozpaczy, ale w pokoju, w duchu ofiary. Nigdy więcej nie przyszło jej na myśl, żeby skończyć ze swym życiem.

Sądzę, że uniknęlibyśmy wielu samobójstw, gdyby przyszło nam na myśl, żeby na pomoc wzywać świętych!

Tu na Nowy Rok otrzymaliśmy od Małej Tereski (z Lisieux) piękną łaskę. Pewna grupa pielgrzymów przyjechała z Węgier autokarem, prowadzonym przez dwóch kierowców. Pewien włoski ksiądz, Don Grabiano, został zaproszony do ich internatu, żeby powitać ich i dać im „wyciągnąć świętego” na rok 2006, ponieważ dysponował koszykiem z imionami świętych.

Jeden z kierowców, który zawsze trzymał się z dala od praktyk religijnych tej grupy, nagle poczuł, że ktoś silnie pchnął go na księdza, aż upadł na kolana. Chociaż imponującego wzrostu, zaczął szlochać jak dziecko. Ksiądz nosił pod kurtką bardzo szczególną relikwię Małej Tereski, relikwię, która wracała z Rosji i już spowodowała wiele cudów. Wydawało się, że ten człowiek został pociągnięty przez tę relikwię, mimo że pozostawała w ukryciu. Nie mógł się już od niej oderwać. Zaczął wówczas opowiadać o swoim życiu księdzu, coś, czego nigdy wcześniej nie czynił (to działo się w obecności tłumacza, ponieważ ksiądz nie mówił po węgiersku), wyznał mu, że ciągle żył w niepokoju i że pragnął z tego się wyleczyć. Był prześladowany przez wizję swych dawnych zbrodni. Jego sumienie przeżywało tortury, ponieważ w dzień i w nocy widział przechodzące przed nimi wszystkie osoby, które zabił w czasach komunizmu, gdy musiał wypełniać pewne rozkazy związane ze swym stanowiskiem. Całkowicie stracił sen i od długiego czasu żył w ciągłej rozpaczy. Sądził, że jest odrzucony przez Boga i chciał się zabić.

Ten dobry ksiądz wysłuchał go, uspokoił i pobłogosławił. Chciałby mu zaproponować, żeby się wyspowiadał, lecz ten człowiek był z pochodzenia protestantem. Ta prosta rozmowa o ufności, po której nastąpiło błogosławieństwo, zmieniła serce tego człowieka, który został uwolniony od swego niepokoju i mógł powrócić do Boga całym swym sercem. Don Grabiano zapewnił nas, że to Mała Tereska, specjalistka od wielkich grzeszników, pochwyciła tego człowieka, żeby się nawrócił! W tej grupie ten kierowca stał się odtąd „najszczęśliwszym z ludzi”! Teraz pragnie zostać katolikiem. (Pozwolił opublikować to opowiadanie).

Łaska jest zaraźliwa i jest przekazywana całej grupie! Jeśli chodzi o węgierskiego księdza, który towarzyszył grupie, to oniemiał ze zdumienia wobec działania łaski; wyznał nieśmiało, że przygotowywał pracę doktorską na temat „Teresa z Lisieux i Miłosierdzie” i że teraz został obdarowany więcej niż się spodziewał!!

 

3. W nocy z 1 na 2 stycznia na zaproszenie Matki Bożej mogliśmy się udać na Wzgórze Objawień z widzącą Mariją. Łaski były jeszcze obfitsze niż deszcz! Na zakończenie objawienia Marija podzieliła się z nami tym orędziem: „Nie zapominajcie, że jestem waszą Matką i że was kocham czułą miłością!” Marija życzyła nam dobrego i świętego roku i powiedziała nam o innym orędziu danym na początku objawień, które dobrze jest tu powtórzyć: „Drogie dzieci, chcę, żebyście były szczęśliwe tu na ziemi i ze mną w Niebie.”

 

4. 2 stycznia widząca Marija Soldo miała comiesięczne objawienie w Wieczerniku, w obecności licznych pielgrzymów przybyłych na Nowy Rok. Z radością mogliśmy złożyć u stóp Matki Bożej wasze listy i e-maile! Na zakończenie objawienia Mirjana podzieliła się z obecnymi osobami tym orędziem, które należy wziąć na serio!

„Drogie dzieci! Mój Syn narodził się. Wasz Zbawiciel jest tu z wami. Co przeszkadza waszym sercom przyjąć Go? Co jest w nich fałszywego? Oczyśćcie je przez post i modlitwę. Rozpoznajcie i przyjmijcie mojego Syna. Prawdziwy pokój i prawdziwą miłość tylko On wam daje. Droga do życia wiecznego to jest On, mój Syn! Dziękuję wam.” (Patrz PS. 3.)

Dar Medjugorja, jaki Bóg uczynił światu, jest olbrzymi, jesteśmy daleko od tego, żeby go zrozumieć, jak to często wyrażała Gospa! Jeden z darów ofiarowanych temu, kto chce go przyjąć, to dar Jej matczynego błogosławieństwa pokoju, który Ona daje każdego dnia tym, którzy otwierają swe serca w szczególny sposób podczas Jej przyjścia. Widzący mówią to wyraźnie: ogromna łaska, jaką otrzymują, podczas gdy się modlą z Matką Bożą, jest w istocie łaską dla każdego z nas! Vicka to tak tłumaczy: „Jeśli otwierasz swe serce w chwili objawienia, żeby przyjąć Matkę Bożą, nawet jeśli Jej nie widzisz, otrzymasz te same łaski co my, widzący! My nie jesteśmy kimś szczególnym, Gospa chce dać wszystkim swym dzieciom to, co daje nam. Ale do tego trzeba otworzyć swoje serce!”

Niektórzy mają zegarek, który dzwoni w godzinę objawień (17:40 w zimę, 18:40 w lecie) i skupiają się na kilka minut, żeby pozwolić Matce z Nieba, żeby przyszła i ich pobłogosławiła, dodała otuchy, pocieszyła, umocniła, wytłumaczyła coś, jednym słowem – żeby wykonała swą pracę matki zgodnie z najpilniejszymi potrzebami, jakie w nas znajduje. Niektórzy cieszą się tym, że cicho, z miłością Ją uściskają.

Dlaczego by, jako prezent noworoczny, nie wprowadzić w naszym życiu lub nie odnowić tego wspaniałego zwyczaju, żeby na krótką chwilę skupić się dokładnie o tej godzinie dnia? To tyle, co wykonać pilny telefon! Jakie to szczęście dla Matki Bożej, że może nas wówczas odwiedzić i skupić na sobie naszą uwagę! To zwykłe matczyne pozdrowienie może zmienić nasze życie, tak jak Ona zmieniła życie Jana Chrzciciela. Kto lepiej niż Ona może pomóc nam zlikwidować to, co jest w nas fałszywe, zwłaszcza, jeśli ten fałsz jest nieświadomy? Przez zwykłą obecność swego Niepokalanego Serca niszczy to, co zatwardza nasze serca, lęk, nienawiść, nieczystość i to wszystko, co nam przeszkadza przyjąć Jej Syna.

 

Droga Gospo, życzymy Ci roku radości z nami, Twoimi dziećmi! Chcemy przeżyć cały ten rok, będąc posłusznymi wobec Twojego matczynego Serca, Sama przyjdź, żeby przyjąć Twojego Syna w naszym życiu, powstrzymaj nas, żebyśmy Go nie obrażali!

Siostra Emmanuel +

 

PS. 1. Ci, którzy jeszcze nie są na bieżąco z tą tradycją (którą stosowała już Mała Tereska w swym Karmelu!), niech zechcą sięgnąć do listu z miesiąca stycznia z lat ubiegłych na naszym portalu internetowym: www.enfantsdemedjugorje.com lub do rozdziału „Towarzysz z Nieba” w książce „Medjugorje, lata 90-te” s. Emmanuel, Editions des Béatitudes.

 

PS. 2. Książki na jej temat (Księgarnia Mateusza http://www.kmt.pl)

- „Dlaczego święta Joanna?”, ks. Piotr Gąsior, Dom Wydawniczy "Rafael" (2005) - cena promocyjna: 19,99 zł

- „Święta Joanna Beretta Molla”, Elio Guerriero, Pietro Molla, Wydawnictwo eSPe (2005), cena: 18,00 zł

- „Joanna kobieta mężna”, Elio Guerriero, Pietro Molla, Dom Wydawniczy "Rafael" (2003), cena: 19,00 zł

- „Twoja wielka miłość pomoże mi być silną”, Gianna Beretta Molla, Dom Wydawniczy "Rafael" (2002), cena: 19,50 zł

 

PS. 3. Oto oryginalna wersja chorwacka tego orędzia: „Draga djeco, Moj Sin je roden! Vas Spasitelj je tu sa vama! Sto sprijecava vasa srca da ga prime? Sto je sve lazno u njima? Ocistite ih postom i molitvom. Prepoznajte i primite moga Sina. Istinski mir i istinsku ljubav samo vam On daje. Put ka zivotu vjecnom - to je On - moj Sin. Hvala vam!"

Na stronie tej zamieszczono materiały z strony Chorwackiej Ojców Franciszkanów http://medjugorje.hr.nt4.ims.hr/Main.aspx?mv=6&qp=MToxOjE= i  źródło “Enfants de Medjugorje” (“Dzieci Medjugorja”), www.childrenofmedjugorje.com

 

Archiwum wiadomości 

 

 

Zbąszynek 2002-2004

Telefon

0 (prefix) 68 384 99 29

Fax

-------------------

Poczta elektroniczna

Informacje ogólne:

 mjundzill@poczta.onet.pl , jurdan50@poczta.fm